piątek, 24 lutego 2012

Lawina

Mimo,że nie jestesmy w górach (chociaż w zasadzie ja jakby jestem:P).Lawina dotyczy urobku szyciowego bo możnaby spokojnie sporządzić z tego ze trzy wpisy,ale bedzie jeden gigant (ciśnie mi się tu na usta Bovarowe sasasasa i łapki same sie zacierają:P)  bo pózniej i tak nie dodam:/ Wydarzy sie milion nowych rzeczy i wszystko szlag trafi.Więc drodzy państwo,ekhm-postaram się paplaninę okroić do minimum :D 
Miałam wczoraj wieczór poszyc trochę Pullipowo ale ostatecznie to Amy stała się gwiazdą wieczoru za sprawą  przecudnych trampek,kolejnych miniatur Converse'ów tym razem w rozmiarze SD.Ale o tym za chwilę bo najpierw powstała sukienka razem ze skarpetkami,oraz przepięknikiem na cudną główkę czyli tak zwany secik.Bardzo proszę;






Naszyjnik tez wykonany przeze mnie juz jakis czas temu,ale zwyczajnie dopiero dzis doczekał się premiery:] 

Czas na wspomniane trampy.Tak sie złożyło,że posiadam sukienkę przywieziona jeszcze z ojczystego kraju a przez 4 lata nie założoną ani razu,za to w identycznym kolorze i wzorze jak wspomniane obuwie.Dalsze czynności typu pociachanie jej były oczywistą oczywistością;





Tło i reszta sie powiela ale niestety jestem ograniczona metrażem i ciekawymi miejscami gdzie moznaby focić (i tak cieszę się,że nie musiałam się tłuc w toalecie:P) oraz brak mi pomysłów i wyobrazni:]
Ostatnia kreacja jest chyba moja ulubiona dzisiaj.Miało byc leniwie i niedbale.I nie jest zle:) Rajstopy są bodajże pierwszym uszytym przez mnie ciuchem w rozmiarze SD.Od razu jednak powędrowały do pudła-garderoby bo do niczego mi kolorem i stylem nie pasowały.Aż do dzisiaj:) Tak jak piękne,niebieskie kozaczki  które kupiłam czekając na moje żywiczne cudo.Dziś jest ich dzień.Jedynie spódniczka uszyła sie wczoraj paseczkową bluzeczke wygrzebałam z garderobo-pudła:] Mam dzisiaj istny wysyp zdarzeń które mają miejsce pierwszy raz,bo tez pierwszy raz chyba nie prezentuję na pannie A. uszytego jednorazowow zestawu:)





Całkiem niezły urobek jak na jedno popołudnie i kawałek wieczoru:]
Ale na nią ciuszki same się szyją a pomysły rodzą się jeden po drugim,dlatego tak lubie dla niej szyć.I uwielbiam ją w tym wigu!!Chyba z ciekawości sprawdzę też jak prezentuje się w mlecznym ;a propo Marisol-ten mleczny tez ma grzywkę:} Tylko temu małemu skrzatu musiałam grzywkę spiąć:)
Zdjęć nie liczę nawet bo aż strach sie nawet bac.Spływam odespać nocną zmianę.Przed dzisiejszą jeszcze chciałabym wstac i coś podłubać,hehehehe:]
Dziękuję Wam pięknie za to że wpadacie:)
Wieeeelkie buziaczki,ściskam cieplutko:)
Dziękuję tez tradycyjnie za uwagę:]

21 komentarzy :

Honor pisze...

Boszzzzz. Wszystkie stroje są super ale ta pierwsza sukienka kompletnie mnie zauroczyła! Amy wygląda tak wdzięcznie! Piękny materiał i wzór... wow wow wow!!! Pasuje jej taki styl ;)

Alex pisze...

Łooohoho! Wszystko jest cudne, przy pierwszej sukience (i ogólnie całym zestawie :p) szczena opadła. :D No piękna! Trampole świetne - i to dopasowanie wzorem!
A c odo ostatniej kreacji, strasznie mi się podoba! Tak po domowemu. :)

gabi pisze...

Amy jest piękna więc we wszystkim jej pięknie :) Ciuszki wspaniałe.

Mono pisze...

Ostatni strój jest świetny! I mówisz, że wszystko to w jedno popoludnie uszylaś? Bossszz, a ja jedną bluże dłubałam ze 3 godziny, a i tak byle co wyszło :|

Śliczna lalka, coraz częściej nawiedza mnie uczucie, że taka jedna mogłaby zastąpić z powodzeniem moje pół setki Barbie i dać więcej radości z posiadania, niż obecne teraz.

ważka pisze...

jeeeejaaaa... jakie to wszystko jest śliczne! zazdroszczę Amy, sama bym chciała mieć taką piękną kiecę.

ważka pisze...

mam jeszcze taką małą prośbę... mogłaby Pani zrobić kilka wspólnych fotek Madison i Jamie'ego? uroczo razem wyglądają :D

Niika pisze...

Śliczniutko *.* Jest taka słodziutka ^^

(zapraszam niika-doll.blogspot.com)

drutefka pisze...

Wszystkie ciuchy - super :) Moja faworytka to sukienka w gwiazdki. Budzi moją tęsknotę za latem ;)

Moka. pisze...

Ten ostatni zestaw wymiata! :)

Urshula pisze...

no to juz wiem,czemu nie odzywasz się w tzw. "międzyczasie" :D lawina ubrań Cię zawaliła! Bardzo podoba mi się sukienka nr.1 i ostatni secik z niebieskimi butami!SĄ MEGA!!!

Chilli pisze...

Chcemchcemchcemchcem! Jeeeeej! Ale śliczne te stylizacje! A ta pierwsza powala! Kochaaaam!

Wilandra pisze...

Pierwsza sukienka rewelacyjna!!! :) te kwiaty robią swoje :)

Gwiazdkowa wersja super pasuje do bucików ^^

A ostatnie butki niebieskie to poezja na zimę :D

J.P. pisze...

Super sukienki :), ale BUCIKI Z OSTATNIEGO ZESTAWU SĄ MEEEEEEEEEGA :P.

Gałagutek pisze...

Wszystko śliczności!!
Jak zawsze z resztą ;)
Pozdrawiam

Imago pisze...

Ja się załamię :D kobieto... ty tu takie cuda tworzysz a ja nawet bluzy ze skarpet nie potrafię bo tutorial z youtube mnie przerósł (tym bardziej, że po angielsku)...

Amy w nowym wigu wygląda cudnie, cudnie :) a w pierwszym secie a la Alicja w Krainie Czarów po prostu zapiera dech taka piękna :)

Pozdrawiam serdecznie :)

Persephone pisze...

ale cudowne rzeczy tworzysz! z kazda notka zachwycam sie bardziej :) wszystko idealnie jest dopasowane do Twoich panien! super!

Morellowa pisze...

ten ostatni strój - cudo! Idealnie trafia w mój gust :) Sama bym się tak bez większych oporów ubrała, pięknie po prostu :D

Eufe_mia96 pisze...

Amy jest taka cuuudna ^ ^
Widzę, że nie tylko ja lubię wysokie skarpety ;)
A sukienka... No po prostu przepiękna! :)

ruda-mysz pisze...

boże jakie cuda! co jedno to lepsze!
w ostatnim zestawie jej fajnie, to jej kolory chyba :)

Nashi pisze...

brązowa sukieneczka jest przepiękna, a te czerwone trampeczki- majstersztyk !! :D

Pozdrawiam :)
nashi-somewhereinsideme.blogspot.com

Kotkowa pisze...

Mam IDENTYCZNE buty jak te niebieskie kozaczki Amy ^^

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
01 09 10