Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble dla lalek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble dla lalek. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 marca 2014

Zjawy i zajawy :)


Pokażę Wam zajawkę tego,co ostatnio uszyam ale nie miałam jeszcze okazji jakoś ładnie tego sfotografować;


Tak jak pisałam wcześniej jest to coś co lubicie i w takim naprawdę "starym moim" stylu.
A póki co przegląd zakupów ( tez lubicie,wiem!)

Jedna panienka z serii Ever After High,najbardziej podobała mi się inna ale tę uznałam za najbardziej uniwersalna  plus znacie moją miłość do blond loków i niebieskich oczu :)



Tak wyglądają wszystkie dziewczyny z serii;


Lalke kupiłam w Tesco i akurat była w promocji.Do tego dodałam wszystkie moje kupony znizkowe,znizkę pracowniczą i wyszło mi... £4.50 chyba :) Grzech byłby nie brać,prawda?

Kolejne łupy sklepowe to mebelki znalezione w funciaku.Jeden funt sztuka czyli około 5 zł. Rozmiar nieokreślony ale wydaje mi się że idealny dla Pukifee;




Normalnie szok :) Taniocha roku :D
Akurat nie mam żadnej dziewczyny w tym rozmiarze :/

*********
Cieszę się,że podobał się Wam tutorial :) Ktoś wspomniał że chciałby kursik na spodnie - następny kurs to kursik na szybkie portki :)
Dzieki za odwiedziny i komentarze.
Do następnego i dziękuję za uwagę :)

środa, 30 maja 2012

Cuda wianki

Czyli bedzie znowu dużo i namiksowane:] Ale cóż ja moge:]
W zasadzie mogłabym to rozłożyc na trzy wpisy i każdy podzielic tematycznie,ale pewnie nie zdążyłabym i tak  wszystkiego pokazać,bo w tym czasie natworzyłabym nowych rzeczy do pokazywania;tak że musicie sie kochani przyzwyczaić do tego jak jest:]
Nie wiem od czego zacząć,więc zacznę od sukieneczki którą uszyłam w pierwszej kolejności.Miała być dla Hailey,ale że za dużo mi sie dodało na szwy to skorzystała na tym Kimberly;



Bardzo lubię kropeczki i wydaje mi się,że mało który wzorek tak idealnie oddaje dziewczęcość naszych podopiecznych dlatego jeśli jest okazja "kropki" biorę bez namysłu.Kimberly na zdjęciach wychodzi BOSKO,


Uwielbiam jej buzię i oczy:]
Niestety ta całkiem nowa i z metką dziewczęca koszulka Była nieduża i już mało mi zostało:[ Ponieważ nie mogłam zostawić Hailey z niczym musiałam uszyć druga sukienkę;tym razem pasuje idealnie.I Była okazja by założyć nowe sandałki!






Przyznam się,że Hailey jest moim najukochańszym cukierasem!!!!!! Żadna z moich lalek nie jest na żywo tak słodka a falbany i koronki pasuja idealnie właśnie jej:] Tutaj użyłam jednej z kupionych ostatnio koronek,sukienka powstała według mojego kursu na sukienke dla Dal;jedyną modyfikacja było naszycie na wierzchu jeszcze jednej,zmarszczonej falbany.Szycia nie jest to jeszcze koniec na dzisiaj,bo uszyła się jeszcze bluza z kapturkiem dla Madison,a zaprezentowana zostanie na.....koniku na biegunach:]




To właśnie mój projekt,nad którym usilnie pracowałam i pisałam o nim w poprzednim poście,oraz na mojej "fejsowej" stronie.Wybaczcie niedoskonałości,ale produkt jest prototypem,który ma ujawnić te braki  i wszystko to o czym nie pomyśleliśmy wcześniej.Juz teraz wiem,że kilka rzeczy jest do małej poprawki,plus całość pomalowałam zwykłą farbką akrylową:] Niemniej jestem zachwycona tym konikiem!Konik jest dla Hailey,ale zaprezentowała go Madison bo "Cukierek" (powinnam była nazwać ją Candy!) obawiał sie o swoje koronki,poza tym dostał wieelkiego misia i łaskawie odstąpił ten zaszczyt siostrze:] 
To nie koniec,bo mam jeszcze w zanadrzu jeszcze jedną sukienkę dla Hailey,poniewaz jednak czeka ona na "kosmetykę"  (zatrzaski,wstążeczki i bolerko:) to ujawni sie w nastepnym poście.
Imię które przywarło mi do Amy w momencie zamiany wiga na różowy to Hannah.I nie pytajcie dlaczego,bo nie wiem.Czasem kiedy na nią patrzę myślę też że byłaby piękną Kaylee.Sama nie wiem które miałabym wybrac jeśli juz się zdecyduje cos zmieniać.
Muszę spadać:/ Muszę zająć się pracami domowymi czyli tym,czego bardzo bardzo nie lubię; może to tylko załadowanie zmywarki,nastawienie pralki i kilka równie niewielkich prac (wielkich unikam jak ognia!) ale muszę poświęcić im czas uszczuplając tym samym ten,jaki spędziłabym na swojej dłubaninie i chyba to mnie boli:] Muszę też wyjechać wcześniej do szkoły,bo kilka rzeczy mam do załatwienia; ale dzisiaj ostatnie w tym roku szkolnym zajęcia w college'u więc jestem szczęęęśliwa jak nie wiem:]
Uciekam:]

p.s.Mam wielką ochotę na Little Pullip na obitsu 11cm;dziwne o tyle,że preferuje duże lalki:] 

sobota, 21 kwietnia 2012

Nie próżnuję

Ponieważ mam wrodzone ADHD (jak o mnie mawiają od dziecka:) to nie zwalniam nawet na chwilę :] Bo czasu szkoda kochani,życia szkoda:]
Dlatego tak na szybko pokazuję wspominaną koszulę Jamiego



Nieskromnie powiem,że mi się udała i mam w planach jeszcze kilka (posiadam odpowiednie materiałki koszulowe:).Wczorajsze wrażenia "oblałam" przed snem tym tutaj zacnym napitkiem,


i proszę nie zwracać uwagi na moje pazury z resztkami lakieru:P
W chwili obecnej jestem na etapie tworzenia tego,


a efekty juz niebawem (mam nadzieję).Ktoś wspominała ostatnio (Imago?) że w "peelu" dopiero pojawiają sie podobno pąki na drzewach.Prawda to? Bo u mnie jest już tak...



Widok z mojego kuchennego okna niestety ograniczony przez rusztowania i siatki zabezpieczające:/
Ja zmykanm podłubać (jak zawsze:P) bo dzisiaj już do pracy na noc,buuuuuuuu.Aktualnie czekam jak zbawienia końca roku w college'u.
Dziękuję za uwage i odwiedziny:]

wtorek, 17 kwietnia 2012

Nawalnica

Nawałnica tematów,bo mam tyle do pokazania że nie wiem czy się zdecyduje dawać wszystko na raz:]
Po pierwsze-zanim pojawi się u mnie Alice Du Jardin (pewno będzie to poczatek maja) zjawi sie u mnie wczesniej ktoś jeszcze:] I będzie to dziewczyna cudnej urody,jak pragnę zdrowia!Aktualnie tłucze sie po urzędach pocztowych ale może juz na koniec tygodnia,przy pozytywnych wiatrach uda się jej do nas dotrzeć:]
Trzymajcie więc kciuki za szczęśliwą podróż:]
Teraz ogłoszenia parafialne;
uszyłam kilka par spodni na szelkach,udało mi sie nawet wszyć klapkę z przodu jak w rasowych ogrodniczkach



Spodenki znów wyszły długaśne,eh:]
Na sprzedaż 4 pary dzinsowopodobnych spodni dla Dal i jedne z zielonego,miękkiego dziecięcego sztruksu;



Dzinsowe można odróżnić poprzez guziki-niebieskie,kremowe,zielone i pomarańczowe.Ponieważ spotkały się z Waszym gorącym przyjęciem może ktos zechce przygarnąć nim powędrują na Etsy.Cena 50 zł za sztukę +10 zł przesyłka zwykłym listem lotniczym (dociera w 4-5 dni na obszarze Unii Europejskiej).Jesli ktoś zainteresowany proszę pisać na basiapartyka@gamil.com.

Dal dungarees for sale,4 pairs of jeans; buttons blue,green,orange,cream and green corduroys.Price per item 10£ plus 2£ shipping by ordinary airmail letter (4-5 days in European Union).Who is interested please send me a message on basiapartyka@gmail.com.

Mam też na zbyciu spineczki do włosów,chcę 10 zł za opakowanie plus 10 przesyłka jak wyżej;przy zakupie spodenek przesyłka za obie rzeczy jest jedna czyli 10 zł.Ostatnia pojedyncza ozdobka to gumka do wlosow jest bardzo duza ma okolo 10 cm wiec jesli dla lalki to dla duzej lalki.

For sale I have also hairpins price 2£ per pack plus 2 £ shipping;when purchasing trousers for both items you pay only 2£.Last single ornament shown on photo is rubber hair band about 10 cm large.




Dzisiaj wyszarpałam swoje mebelki z poczty;okazało się że były u mnie już w sobotę,dokładnie w momencie kiedy prowadziliśmy dyskusję na temat ich wysyłki pod poprzednim postem;miałam słuchawki z muzyką na uszach a Plusz chrapał w najlepsze i nikt nie otworzył listonoszowi:/ 
Mebelki sa chyba w skali mniejszej niż pullipowa ale spokojnie dam sobie radę-sa piękne!


Postanowiłam tez podrasować moją małą panienkę i na Ebayu nabyłam pudło sztucznych rzęs (starczy dla dwóch armii lalek) 


Są fantastyczne,gęste i rewelacyjnie sie prezentują mimo że na zdjęciu wyglądają na rzadsze




Pozostając w temacie zakupowym,zobaczcie co dostałam dzisiaj od Plusza


Często potrzebuję małego,porządnego aparatu który mogłabym przemycić w torebce bo wielka lustrzanka nie jest idealna na każdą okazję.Sama dokupiłąm sobie etui


A na koniec moja tapetka na lapie


Boziu kochany,jak ja czekam na tę ślicznotę moja,a tu sprawy tak się wolno toczą!!!!!!
Chwala Bogu że wcześniej pojawi się u nas ktos inny.............Spekulujcie:]
Mam wolne więc nim padnę (nocna zmiana w pracy) idę coś poszyć bo dziewuszka przyjedzie niebawem i trzeba jej naszykować ciuszki:] Jak kto dotrwał do końca to graba moi drodzy i szacun.Wielki:]
Paaaaa:]

środa, 21 marca 2012

Stare po nowemu:]

Czyli nowa odsłona rzeczy już posiadanych.
Pamiętacie mebelki barbiowe,które kupiłam na przestrzeni odstatnich miesiecy? Np ten stół z krzesełkami,


oraz szafeczkę?


Otóż od samego początku miałam pewną wizję,któa dojrzewała stopniowo aż pewnego dnia uznałam że już wiem jakiej transformacji chciałabym dokonać.Wersja kolorystyczna czyli fabryczny dziki róż musiał zniknąć i to wiadomo było w momencie zakupu.Użyłam do tego celu farby w sprayu Rustoleum

http://www.diy.com/diy/jsp/bq/templates/content_lookup.jsp?content=/content/knowledge/buying_guides/rustoleum/index.jsp 
która występuje w różnych opcjach i kolorach dzieląc się na malowanie metalu,plastiku itp.Wzięłam taką ogólną  (to było już kilka miesięcy temu) z przeznaczeniem do pomalowania drewna.Wczesniej uszyłam pokrowce na siedziska krzesełek.Mebelki przed pomalowaniem wyglądały tak


po zabiegu tak



Wyglądaja dokładnie tak,jak sobie umysliłam!Choć juz teraz wiem,że chyba farba miejscami może odłazić (nastęnym razem kupię tę specjalnie do plastiku:).Krzesełka skalą idealnie nadaja się w sumie tylko dla Madison,ale jakos damy rade:] W kolejce czeka też stolik,ale z nim będzie więcej roboty poniewaz muszę usunąć wszystko to,co zamontowano fabrycznie na tym stoliku.Wierzcie-nie jest łatwo.Część usunęłam ale reszta trzyma sie twardo,potrzeba będzie piłki do cięcia oraz papieru ściernego,plus czegos czym te dziury załatam:] Ale dam rade:]
Wczoraj wybrałam się do centrum handlowego do ogromnego,piętrowego sklepu z akcesoriami do wszelkiego hobby bo skończyły mi sie malutkie,plastikowe zatrzaski.Przy okazji okazalo się,że sklep z zabawkami który tydzień temu jeszcze był zamknięty teraz już działa:]


Z przegromna radościa i ciekawością poszłam oglądać co maja ciekawego.Przyznac muszę,że jak dla mnie jest dużo lepiej niz w Toys R Us.Sklep jest tak samo duży ale po pierwsze maja pólki tak wysokie,że jeśli chce sie coś co jest wyżej to trzeba wolać miłą panią albo pana który przybędzie z wielkimi schodami i się dla nas na te wysokości wdrapie:]


Na zdjęciu może tego nie widać,ale naprawde stałam z glową zadartą do góry jakbym conajmniej gwiazdy oglądała :] Niestety alejki z barbiowatymi i monsterowatymi nie mam bo akurat tam było sporo ludzi razem z miłą pania na drabinie więc rozumiecie.Ale barbioszek mają MILION. Wielbiciele tychże skonaliby z zachwytu,tym bardziej że jest cała masa mniejszych barbiowatych czyli sióstr barbie

>>klik<<

oraz te małe typu Kelly,Chelsea i jakie tam jeszcze sa ale nie moge ich jakoś znalezć na stronie.Nie wiedziałam nawet że tych duzych oraz małych barbie jest aż tyle!Ceny tezmają świetne,może troche dlatego że to otwarcie.Jest sporo rzeczy w ofercie dwie za 15 funtów,a zauwazyłam że jedna np. Monsterka kosztuje np 14.50,więc druga jest...za 50 pensów:]  Czad:]
Ja kupiłam tylko dwie rzeczy,


pierwotnie miałam w ręku trzy różne laleczki (jest ich tam kilka) ale ostatecznie została jedna-reszte pojedyńczo dokupię:] Maja tam masę fantastycznych rzeczy,których nie ma w "toysach"


W prawym górnym rogu widac kawałek białej szafy w serduszka (takiej jak łóżeczko).Ale to co zobaczyłam obok zwaliło mnie z nóg;


Doemk dla lalek maks 30 cm!!!!!!!!Jest cudny,choć większośc i tak bym w nim zmieniła,szok po prostu!!kosztuje jedynie 100 funtów ale niestety i tak nie miałabym go gdzie postawic więc napewno go nie kupię:/
Ale postanowiłam że któregos dnia..napewno będzie mój:] Dla chętnych

>>klik<<

Na koniec mała prośba do wszystkich.Jesli ktoś zechce wyłaczyć weryfikacje podczas dodawania komentarzy będe niezmiernie wdzięczna!To czasem bardzo zniechęca mnie do pozostawienia u Was kilku zdań a szczególnie w dni takie jak dziś,kiedy odwiedziłam po kolei chyba z dziesięć blogów.Zwłaszcza po ostatnich blogspotowych zmianach stało się to szczególnie męczące.Na moim drugim blogu który prowadze od maja 2009 roku weryfikację wyłączyłam juz dawno i spamu naprawde nie mam jakos specjalnie.Poza tym blogspot idealnie wszystko wyłapuje i nawet jeśli coś się pojawia to można do znależć w zakładce komentarze i z tego poziomu wszystko usunąć jednym ruchem.Można zostawić sobie możliwośc komentowania dla osób z kontem na blogspocie i myslę że to zupełnie wystarczy a nie zniechęci takich,którzy nie chca użerać sie z maszyna.
Buziaki zostawiam:]
Dziękuję za uwage:]
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
01 09 10