sobota, 25 kwietnia 2015

Nowości,czyli kto się wprowadził :3

 Stadko się bowiem powiększyło o 4 nowe dziewczyny i są to dla mnie absolutnie nowe pyszczki.Przy trzech pierwszych opadła mi kopara,dokładnie opadła bo jeśli oglądając je na zdjęciach innych uważałam za piękne,to kiedy już wyjęłam z pudła oniemiałam.
Mowa o 16 calowych kobietkach,mój Boże ile ja się zastanawiałam którą wybrać! Końcem końców wzięłam trzy,bo kupowane na amerykańskim Ebay z wysyłką do stanów były śmiesznie tanie.Jeśli porównać z cenami w UK to nawet bardzo.Lalki są nowe dwie pierwsze bez żadnych ciuchów i akcesoriów poza stojakami które maja wszystkie.Plus kupowane u jednego sprzedawcy za moim przyzwoleniem zostały wyjęte z oryginalnych (i dużych ) ciężkich pudeł.I teraz Was zabije smiechem jak sądzę,bo chciałam teraz wyszukać sobie konkretne nazwy i dopiero zauważyłam że...dostałam inną lakę o.O Pierdzielnięcie się było o tyle łatwe,że od momentu zakupu do momentu kiedy położyłam na nich łapę minął jakiś czas jako że lalki poleciały do mojej przyjaciółki w stanach i po jakimś czasie dopiero wysłane razem z ogromem innych rzeczy jakie u niej zbierałam.Co prawda wydawało mi sie że blondynka która zamówiłam miała włosy w cieplejszym odcieniu a oczy były jakby bardziej niebieskie ale...Obejrzałam w sumie z milion tych lalek i w pewnym momencie wszystkie wyglądały juz tak samo i znając swój talent zamotałam się koncertowo.Nie powiem że lalka jest brzydka,po prostu ta właściwa była bardzo w moim stylu,ta którą mam wcale ale myślę sobie że może to jest jakieś wyzwanie dla mnie,jeśli chodzi o stylizacje.Będę się musiała bardziej postarać :3 Ale jestem w szoku że się nie połapałam,normalnie miszcz jestem :3
Ekscytacja tuż po otwarciu paczki bezgraniczna,


Tak czy inaczej "pomylona" dziewczyna którą dostałam to 

16" Tulabelle French Kissed


Wciąż z siatą na głowie,ponieważod  początku nie wiedziałam które ze mną zostaną a które pójdą spowrotem pod młotek i do niej mam najbardziej mieszane uczucia więc ten tego :) Na zdjęciach promocyjnych wygląda tak;


Ta "właściwa" której nie dostałam to
Tulabelle Player Slayer;


Ta którą dostałam ma napewno większy potencjał i tzw charakter,jak narazie wciąż u mnie jest więc...

Jedziemy dalej bo już się nagadałam a nawet nie jestem w połowie.
Kolejna ślicznota to

16" Poppy Parker Ma Cherie;



Wybrałam ją jako ostatnią a kiedy przyszła z miejsca została moja ulubienicą ( a nawet nie lubię specjalnie rudości.. :3 ).Na zdjęciach promo wygląda tak;


Ostatnia i najbardziej na wypasie,bo ma duuużo różowego ( wiemy już dlaczego ją wzięłam,hahahaha)

16" Poppy Parker Sunny Splash;



Przyszła z oryginalnym pudłem i wszystkimi akcesoriami ze zdjęcia promo;


I na samiutki koniec...mam swoja pierwszą Blythe :3 To factorka czyli dziewczyna idealna do customu ( mam zamiar przeprowadzić tę operację ).Jest naprawdę ładna,nawet chipy mi sie podobają,odkupiłąm ja od  znanej w kręgu  lalkarzy Fifilatrixabel,link do jej Flickra;

https://www.flickr.com/photos/fifilatrixabel/

która przypadkiem mieszka w tym samym mieście co ja lub na odwrót.
Nie musiałam płacić za wysyłkę oraz mogłam wszystko zobaczyć na zywo nim zdecydowałam brać czy nie.
Tak czy inaczej moja pierwsza dzioucha;



Spotkałam sie z Fifi w jej pracowni ( Fifi jest artystka w każdym calu i maluje obrazy) i mogłam wybrac wszystko według swojego uznania,miałam oczywiście mały problem z tym wyborem ( jak to ja) ostatecznie wzięłam to co spodobało mi sie jako pierwsze na Facebook'u.Wig ze zdjęcia jest boski;nie dość że kolor jest piękny i ma różowe refleksy to jest niesamowcie gęsty i wciąż go macam.Fifi jest cudowna osobą która nieba by człowiekowi przychyliła i może nie uwierzycie ale pokazała mi podstawy customu,żebym mogła sobie ja troche przerobić po swojemu.Wiem juz jak buziaka zmatowić jak malować usta,poliki i co niesamowite (największa zmora) jak namalowac brwi.Szok.Można powiedzieć że zdradziła mi swoje sekrety jakby nie było,spora część ludzi nie chce dzielic sie tym co potrafi w obawie przed...ja wiem,konkurencją? Tak czy inaczej na pierwszy ogień idzie ta dziewuszka a tuz za nią stoi Me,która zmienic chciałam już  dawno temu.
Co myslicie o moich dziewczynach? Która jest Wasza faworytką?
Ja zmykam,dziekuje za uwagę <3

5 komentarzy :

Nellodina pisze...

Twoje nowe panny są boskie Emigrantko :D Na pierwszy rzut oka najlepszym zakupem jest według mnie panna Blythe, ale pozostała trójka też niczego sobie. A podobieństwo między pomyłką, a właściwą lalką jest... uderzające :'D Naprawdę, nie mam pojęcia, jakim cudem mogłaś się pomylić :') Pozdrowienia dla całej twojej gromadki ;)

Magni pisze...

nie wybiorę faworytki bo wszystkie piękne! Tulabelle jakby troszkę bardziej, ale tak tylko troszkę ;) zazdraszczam i już widzę szycie na nie... :D

Inka pisze...

platynowa pięknotka zachwyciła mnie - gdybym miała wybierać z cudnego tercetu - wybrałabym tylko Ją!!!
może kiedyś i ja zaproszę platynkę - do mojej samotnej dynamitki MM jak znalazł :)))

Justyna pisze...

Widziałam i pamiętam Twoje rozważania na FB :-) Też miałam jedną z Poppy z tej serii ale moje serce bardziej bije na widok 12 i właśnie na taką zamieniłam. Mi osobiście najbardziej podoba się brunetka ale wynika to ze słabości, którą mam do ciemnowłosych lalek. Blythe też urocza ale jeszcze musi minąć trochę nim dojrzeje do decyzji aby taką lalkę posiadać :-) Różnorodność lalkowa jest fascynująca i to właśnie lubię w tym hobby :-) Gratulacje!!!

olla123 pisze...

Cudne panny i to cztery naraz! Tyle szczęścia to niespotykane! Ja bym oszalała z zachwytu! Nie mam swojej faworytki...z pewnością któraś z 16tek, za to Blythe ma takie wspaniałe włoski!
Gratuluję zakupu! Fantastyczny!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
01 09 10