wtorek, 22 maja 2012

Z fochem Dal'e dwa...

...mam ja.Tak,bo wciąż mają focha jak stąd na księżyc.Nawet mała Hailey która jest słodziarą nie z tej ziemi i zawsze grzeczną dzieciną jakoś nie może mi wybaczyć:/ A Madison.....Madison ćwiczy na mnie zagranie przed którym Super Niania przestrzega wszystkich i zaklina na wszystkie świętości,czyli-jak mi cos kupisz to może Ci wybaczę:/ Czy ja sie ugnę?No nie wiem,bo weekend był bardzo kosztowny,plus pierwszymi rzeczami po powrocie było wykupienie Tax'u dla naszej Hondki  i trzeba zapłacić ubezpieczenie.Ale pewnym fochom małym to wcale nie przeszkadza w sępieniu.... Przy śniadaniu były wciąż obrażone,nie pomogły nawet nowe piżamki które maluchy miały dostać na wywczasach,a które i owszem pojechały razem ze mną w ich małej walizeczce:/





Przy śniadaniu towarzyszyły mi cięęęężkie,wymowne spojrzenia



Grzeczna Hailey bez gadania zjadła śniadanie,



ale byli też tacy (takie:P) którzy mieli w planie odwrócić moja uwagę i wciągnąć od razu ciastko,


Ale nie ze mną takie numery! W poczuciu winy i tak zgodziłam się na colę czego z reguły nie robię.Na kanapkę co prawda byli ewentualni chętni


bo nie wiem czy zauważyliście,że ilekroć pojawia sie wątek jedzeniowy natychmiast pojawia sie ten mały,różowy pudel:) Sprytna bestia:]

**********
Nieskromnie powiem,że piżamki udały mi się jak rzadko i są idealnie takie,jakie ja sama uwielbiam:] Meeeega długie nogawki i ogólnie dużo luzu,bo w łóżku musi mi być wygodnie.Ponieważ nie szyłam całe cztery dni musiałam to oczywiście nadrobić,w ten sposób Melrose dostałą letnia bluzeczkę do której muszę skonstruować jej strój kąpielowy,


Dostała też spodnie-pumpy na pomysł których wpadłam dzisiaj (są fantastyczne,na dodatek powstaja bez wykroju!) ale do nich muszę za chwile doszyć krótką bluzeczkę odsłaniającą brzuszek żeby całośc była kompletna.Pokażę prawdopodobnie jutro:]
Pozostając w temacie szycia;dzisiaj posłałam Plusza na pocztę bowiem wylicytowałam cała kupę koronek;jedna i tak nie przyszła (oczywiście ta na której mi zależało najbardziej:/ ) bo pani jest bardziej zakręcona niż ja i moją koronkę posłałą do kogoś innego.Ponieważ nie miałam dostępu do internetu nie mogłam odpowiedzieć na jej maile,na szczęście osoba której je posłała natychmiast odesłała paczuszke jednak mimo wszystko sprawa sie przeciągnie i znów będzie trzeba drałować na pocztę:/ Koronki jakie dostałam cieszą moje oko i co chwile je macam bo uwielbiam koronki,


Najbardziej jednak zaskoczyła mnie czwarta paczuszka,bo spodziewałam się tylko trzech.Okazało się,że to Bovarencja moja kochana postanowiła mnie obdarować;a podarowała mi skarby niezmierzone!!!!!!!


Olu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tasiema którą tak kocham,następny kawałek!!!!!!!!I ta kwiatuszkowa,miodzio po prostu i nie wiem czy zdołam sie przełamać i jej użyć-jest cudna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!I taka idealnie w stylu moich dziewczyn!!!!!Nie wiem skąd Ty jes bierzesz,ale poiwinnam Cię ozłocić!!!!!!! I Dziękuję Ci jak nie wiem co!!!!!!!!!
Wielgachny buziak dla Ciebie za wszystko,głównie za to że gdzieś tam jesteś:}}}}}}}}}}
Już dzisiaj Elianka wyznawała publicznie miłośc do listonosza (w sumie sie jej nie dziwię znając sytuację:P) i ja chyba pójdę za chwilę w jej ślady.I bez jakichś dziwnych podtekstów jakby co,bardzo proszę :) )))))))
To chyba tyle.Obrobiłam zdjęcia,jeszcze tylko muszę zmniejszyć każde z osobna:/ 
zapomniałam nadmienić,że kamerka jest świetna a nagrania są naprawdę fajnej jakości.Czas chyba wejść w erę tutoriali video,tym bardziej że obiecany kursik szycia bluzy z kapturkiem wciąż czeka.
Lecę do maszyny.Bo bez szycia nie ma życia:]

22 komentarze :

marisol pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
marisol pisze...

Jej, ale panny faktycznie naburmuszone! Ciekawe czy Ci wybaczą... kiedykolwiek ;)

Moje Liz i Nadia też chwilowo obrażone. Pojechały do Warszawy i prawie nie wylazły z torby :( A wszystko przez aparat fotograficzny, który chwilę przed wyjściem z domu stwierdził że jest głodny i tylko kilka godzin przypięcia do kontaktu skłoni go do współpracy :(((
W każdym razie moje panny odwiedziły tylko nową koleżankę (o której mam nadzieję napiszę niedługo więcej na blogu bo jej ownerka przyjeżdża do nas na weekend :))) ). Oraz zaliczyły świetny koncert, choć niestety nie wyściubiły nosa z carierka...

A nad Moxie to sobie myślę od jakiegoś czasu... strasznie lubię ją oglądać u Ciebie :)

mag-doll-ka pisze...

One nawet jak są naburmuszone to są tak słodkie,że aż nie mogę przestać na nie patrzeć, piżamki idealnie uszyte- a taki kącik jak one mają, to każdy chciałby mieć. Uwielbiam wpadać na Twojego bloga i zawsze czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy :) pozdrawiam

makarrena pisze...

piżamki są śliczne, bluzeczka też. Czemu ja nie widzę niektórych zdjęć tylko paski?

alexisdoll pisze...

Maja focha dziewczyny, w sumie im sie nie dziwie, Narobilas im apetytu na super wycieczke :-)
Mysle, ze niedlugo je udobruchasz jakims nowym ciuchem.
Pizamki swietne!!!!

Wilandra pisze...

Dale nie fochać się!!!

Piękne koronki :D

Video tutoriale to będzie strzał w 10!!! Już nie mogę się doczekać :D

elianka pisze...

Dale nie dąsać się, jeszcze Wam się opłaci :D
Tyyle sukienek ze skruchy powstanie z tych pięknych materiałów i koronek <3

Fajnie, że wróciłaś , brakowało mi Twoich wpisów. A listonosza mojego kocham, dziś go nie złapałam, bo do męża poczta przyszła, ale chyba będę czatować na niego następnym razem :D

drutefka pisze...

Oł jee...!!!! Jak widzę Twoje zakupy, to za każdym razem zazdrość mnie zżera :D Ale nie tym razem, bo tym razem sama upolowałam na ebay piękne tasiemki w muffinki, motylki i lizaki :) Po 5 yardów każdej.

Piżamki są boskie! Śniadanko wypadło bardzo realistycznie dzięki niezliczonej ilości akcesoriów :)

pati30.06 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
pati30.06 pisze...

Śliczne szyjesz.
Jesteś poprostu mistrzem :D

pati30.06 pisze...

Śliczne szyjesz.
Jesteś poprostu mistrzem :D

Momoko pisze...

Och. Widzę, że prezentów masa się trafiła. Zazdraszczam ogromnie materiałów od Bovary. Są cudne!! A dziewczyny nieładnie z Tobą grają. Mogłyby Ci wybaczyć. ;D

wiolet pisze...

` No dziewczyny focha strzeliły, nie ma co! Ale nawet takie sfochane są urocze <3 Uszyj im coś ładnego, a może im przejdzie ;)

Chilli pisze...

Jaka z Ciebie szczęściara! Takie koronki! Pozazdrościć!

Jberry pisze...

Dziewczyny są świetne! Uwielbiam je! A prezenciki równie urocze :3

Bovary pisze...

Piękne zdjęcia :) Jak w prawdziwym pokoiku :)))) No i dziewczyny cudnie się prezentują !

Fajnie,że koperta już u Ciebie :)
Bye !


Pees. Ja Ciebie też ^^

Imago pisze...

Ups... no to im podpadłaś :D
Czekam na efekty szyciowego szaleństwa :D piżamki śliczne :)

Lusia pisze...

Hah. zdjęcia mega.

Natalia Tadra pisze...

Mam nadzieję, że dale nie będą się długo boczyć bo czekam na Twoje kolejne zdjęcia:)

A ciuszki super:)

ajatoco pisze...

Już od pierwszej fotki wiedziałam, że te piżamki to są takie Twoje, takie jak lubisz ;]
A Twoim "Fochaczom" niedługo przejdzie - bo niby kto będzie je tak rozpieszczał jak Ty?
Koronki cudowne, choć za ich nadmiarem nie przepadam, to do takich cudeniek nie trzeba by było mnie długo przekonywać ;D

FavoritesDolls Nina pisze...

Naprawdę mają focha;D A piżamki Cud, Miód i Orzeszki!!!

Marta pisze...

Hi from spain: Hello from Spain: the two girls are adorable. I love the pajamas sewn for them. I also like all the furniture. The photos are very real anger of the two dolls. Keep in touch.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
01 09 10