Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jamie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jamie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 lutego 2013

Dziewczynki dwie

Plastikowe rzecz jasna :) Jeśli o rozdawnictwo chodzi widzę że zdecydowanie optujecie za ciuszkami więc będą ciuszki. Cieszy mnie to zreszta bo znaczy,że naprawde lubicie moje krzywulce :)
Wkrótce mam nadzieję opublikować post gdzie zgłosicie chęć przygarnięcia ciuszków.Okazja jest niezła bo zbliżamy sie do 100 000 wyświetlenia bloga :] 

Póki co jednak skupmy sie na moich plastikach.
Jak sie nietrudno zorientowac nie pojawiłam się dnia nastepnego WYBACZCIE.Zwaliłabym wszystko na pogodę i nocny tryb pracy ale tym razem to emocje całkiem innego rodzaju pokrzyzowały mi plany.Bardzo pozytywne emocje :]
Tak czy inaczej dzisiaj zaprezentuja się Wam moje dziewczynki,obie słodkie jak landrynki :] Obszyłam obie zaraz po tym,jak uszyłam sporo ciuszków na sprzedaż więc żeby im smutno nie było... :] Prawdopodobnie powinnam te uszyte na sprzedaż pokazać najpierw ale obawiam sie że zacznę od tyłka strony i pokażę te drugie.Drodzy państwo,Mel i Kim ciepło sie do Was uśmiechaja;







Wenę mam DZIKĄ,plus cały czas przybywaja mi nowe,cudne materialiki w związku z czym pomysłów mam na tony. Rozszalałam sie z szyciem getrów i bardzo mi sie takie dopełnienie stroju podoba,postanowiłam zasilać nimi moje zestawy w sklepie na Etsy.Spódniczki testowe ale wyszły całkiem nieźle.
Dziewczynki sa mega słodkie!!!

Wczoraj doszło w końcu obitsu dla Jasper'a i mimo że strasznie długo podróżowało to jednak dotarło i moge skupic sie na szyciu dla niego.Wczoraj jedna z moich różowych sukieneczek poleciała az do stanów gdzie czeka na nia niecierpliwie pewna słodka Dal więc motywuje sie tym bardziej.

Jutro powinien dotrzeć moj piękny,biały Samsung Note; różowe etui w białe grochy już czeka.
Spadam do maszyny. Na 


też za chwilę pokażę co przyszło zza wielkiej wody :]

Dziekuję za odwiedziny i komentarze :]

poniedziałek, 18 lutego 2013

Burza

Nie,nie o takiej burzy mowa. Ja idę jak burza i szyję,szyję!
Aż strach :] Oglądam Pamiętniki Wampirów odcinek za odcinkiem ( jestem w połowie trzeciego sezonu ) i tak mi sie przy tym pracuje sprytnie,że pokazywania mam na trzy posty :]
Dzisiaj pokażę na szybciora to,co uszyłam Jamiemu. Z powodu mojego dalowego chłopczyka dostałam chłopcowej-szyciowej weny a ponieważ wciąż czekam na upragnione obitsu to skorzystał na tym Jamie.
Bluza i portki:]




Jestem w szoku wielkim bo od jakiegos czasu nieźle idzie mi szycie spodni / spodenek co jak powszechnie wiadomo było moja piętą Achillesową. Portki są idealnie takie jakie chciałam żeby były.Ponieważ az tak różowo nie jest nie znajdziecie tutaj wymyślnego zapięcia; u góry wykończone są ściągaczem.Kolor w rzeczywistości jest ciemnym "brudnawym" dzinsowym,ale na tych zdjęciach wygląda bardzo niebiesko.Mam w planie ciuchy ze skóry i tworzyw skóropodobnych mam zamiar poszukać na Ebay; kiedys widziałam dużo  aukcji z taka skórzana resztówką. Dla plastików idealne. Chciałam założyc mu inne buty ale o zgrozo NIE MOGĘ zdjąć mu tych.Nie wiem czy przez to że zostawiłam go w nich na jakis czas a to przeciez rodzaj gumy,czy cos innego ale będę musiała się teraz nieźle nakombinować :/ 
Poza tym sprzedałam jedną ze swoich lustrzanek ( całkiem nieźle zresztą, a nie używałam jej i tak wcale ) i teraz pytanie jest takie; czy szukać czegoś żywicznego z Fairyland'u dokładając do tego co mam czy skusić się na białego Samsunga Galaxy Note.Nie musiałabym dokładać :}

Jutro mamy ważnu dzień,nie mówie o co chodzi bo to palcem na wodzie pisane jak na razie,ale plis trzymajcie kicuki :) Rozchodzi sie o zycie prywatne :]

Pewnie wrócę jutro z dalszym pokazywactwem.Co prawda zraziłam sie do rozdawajek ale mam wielką ochotę coś Wam dać więc proszę dajcie znać w komentarzach czy chcielibyście dostac ode mnie coś spod Emigranckiej igły i co konkretnie.A może coś innego? 
Ja spadam szyc dalej (góra getrów czeka :P )
Dziękuję za uwage.

czwartek, 20 grudnia 2012

Męskie fatałaszki

Jestem niebywale kreatywna,bo wczoraj pomyslałam a dzisiaj zrobiłam.Buty aż proszą się o coś super i tak sie składa,że akurat mam pasującą szmatkę; mianowicie szmatka idealnie nadaje sie kolorystycznie na chłopcową koszulkę.Bardzo proszę;


Koszulka 


i spodnie do kolan.


Kolory idelanie komponuja sie z butami,nieprawdaż?


Spodnie nie porywają krojem i formą ale na usprawiedliwienie dodam,że uszyłam je na oko,bez mierzenia a wykrój ..... wykroju nie było.Wycięłam na chybił trafił na - kolanie zresztą - wykańczając górę ściągaczem takim samym jak przy koszulce.Pasuja idealnie czego niestety nie pokażę,bo fota wyszła na maksa rozmazana.Fotki zresztą łazienkowe bo tylko tam jest jakieś światło.Jeśli chcecie,pokażę Wam jak takie porteczki uszyć.Dwie minuty roboty i ogólnie łatwizna że strach :D

*********
Cóż,przyznam szczerze że mam dzisiaj urodziny.W ramach prezentu dotarła do mnie kolejna paczka z Bellowym ciuchem,eczoraj dwie bluzeczki a we wtorek kurtka z Breaking Dawn 2.Tydzien mega!! Spodziewajcie się wpisów na 


Poza tym chyba łapie mnie choróbsko bo juz wszyscy po kolei je przerobili zostałam tylko ja.Ofkors na święta :/
Idę się pożywić.Dziękuję za uwagę.



środa, 21 listopada 2012

Nadszedł ten dzień

W którym NARESZCIE obiecany kurs.
Wybaczcie że kazałam Wam czekać tak długo,ale jak wspominam w filmiku niestety poprzedni kurs okazał się totalnym niewypałem i musiałam sklecić nowy.W międzyczasie była premiera Breaking Dawn 2 (dzisiaj byłam obejrzeć drugi raz) i nieco się wszystko przeciągnęło :) Ponieważ na Etsy dostałam sygnał że poszukiwane są ciuchy dla Taeyanga  stąd dzisiaj kurs na chłopcową kurtkę.Jako że jestem mega boska dzielę się z Wami moim osobistym wykrojem,jak będziecie grzeczni to będę się dzielić częściej :]
Jeśli wydrukujecie schemat w formacie A4 będzie akurat,a jak pobawicie się formatem to będzie pasował na inne lalki (Pullip,Dal).Pamiętajcie przy tych zabawach że wielkośc kaptura praktycznie się nie zmienia.
Mam nadzieję na kolejny kursik niebawem bo poza całą masą czasu jaką trzeba poświęcić na wykonanie takowego to bardzo lubię je robić :)
Zachęcam do oglądania filmiku na Youtube w nieco większym okienku (nie wiem dlaczego nie da się ustawić większego podglądu tutaj).


Schemat do wydrukowania;


Jeśli macie jakieś pytania proszę pytajcie napewno odpowiem.
Zapraszam na mojego bloga zakupowo-Twilightowego

www.sheepcloudsandrain.blogspot.com

 gdzie daję upust swemu szaleństwu.Dzisiaj pojawi się kolejny wpis więc trzymajcie rękę na pulsie.
Przytargałam ostatnio katalog ze Smyths'a  i muszę w końcu znaleźć chwilę żeby go przejrzeć...


Mam nadzieję że zostawiam Was usatysfakcjonowanych.
Enjoy :)

niedziela, 26 sierpnia 2012

Czy mnie jeszcze pamietasz?

Oczywiście,że go pamietam! Jestem również przekonana  że i Wy go pamietacie doskonale chociaż za wiele go na blogu nie ma.Ale jak sie człowiek zaweźmie i przysiądzie to wszystko może:] Plan miałam ambitny coby uszyć kolejną sukienke do mojego tajnego projektu ale nic mi nie szło;materiały nie takie,pomysłów brak widać nie był to sukienkowy dzień bo tylko zmarnowałam trochę surowca.Za to był to bez wątpienia chłopięcy dzień bo co prawda w klimacie zupełnie innym ale ubrałam Jamie'go od stóp do głów. "Nie moje" ma tylko buty (pochodza z któregoś z zestawów dla Ken'a fashionistas),reszta już absolutnie by ja.W głowie miałam obraz tego co chciałam uszyć i poszło mi jak po maśle czyli uszyłam kurtkę,buzę,spodenki a z rozpędu nawet ...a'la getry.Nie mam zdrowia do dłubiania "prawdziwych" skarpet które jak sądzę i tak nie zmieściłyby się w butach a gołe syry odpadają:]
Przy okazji spójrzcie tylko,jaki z niego słodziak!






Sama słodycz,czyż nie? Dzianinki są typowo chłopięce bo obie w samoloty,a kurtka wyszła mi co prawda nieco inaczej niż to sobie zaplanowałam,ale  tylko dlatego że na tak małej powierzchni prawdziwej "ludziowej" kurtki udłubac sie po prostu nie da:/ No nie z tyloma detalami jakie ja chciałam wprowadzic w zycie:] Ale mimo to jestem dumna i blada,bo nawet kapturek da sie włożyć na wielgachną głowę:) 
Foty wyszły całkiem całkiem a wszystko za sprawa mojej nowej lampy na biurko-jest wielka i jarzeniowa przez co nie męczy mi tak oczu jak poprzednie a światło daje złudzenie światła dziennego.Tylko tło dla zdjęć jest kijowe,ale jak znam siebie to i na to sie pewnie rada znajdzie.

Jesli chodzi o dobre rady okołowampirze,to bardzo dziekuję Ci Mono ;rok??Półtora??To może ja sobie pójdę i położe łebek na pniu,bo chyba nic dobrego mnie juz w tej kwestii nie czeka:D  O zgrozo!!!! Drutefko określiłaś to idealnie żebys wiedziała że czuję się całkiem tak,jakby mi kto czystkę w głowie zrobił:/ Powiem więcej-tego chyba powinni oficjalnie zabronic zważywszy jaki to ma wpływ na ludzi:D No i powinno zupełnie przestac kogokolwiek dziwić,że się bohaterowie tej filmowej historii w sobie zakochali skoro  z reszta ludzkości to robi takie cuda,a oni przeciez poniekąd przez czas jakis wcielali sie żywcem w tę historię....Gałagutku,o przekazie podprogowym nie pomyślałam,dobre!
Strach sie bać:/
Fajnie,że i Wy nie zapomnieliście całkiem o mnie mimo że mało bywam,prawie nie komentuję i jak to określiła Elianka zła kobieta ze mnie:] Się poprawię,słowo:] Może wszystko idzie ku dobremu,coś tam szyję,coś tam piszę może nie jestem tak całkiem stracona?:D

wtorek, 8 maja 2012

Zdobycze,jakby romans,oraz trochę sie chwalę

Czyli miks maksymalny jak to u mnie bywa:]
Po pierwsze-komplecik dla Kimberly, jaki powstał w sposób absolutnie naturalny bo ona jest stworzona do delikatnych i zwiewnych kreacji.To nie jest dziewczyna,która mogę ubrać w trampki:] To kobietka,w przeciwieństwie do Mel którą w cokolwiek nie ubiore to pieknie jej we wszystkim.Kim jest...nieziemska.Nie chodzi tutaj o mój oczywisty zachwyt jako szczęśliwej posiadaczki,ona jest naporawdę niesamowita.Jeśli ktoś rozważał możliwość zakupu a ma wątpliwości to krzyczę teraz ze wszystkich sił-jest warta każdego pensa jakiego na nia wydałam.Wciąż jestem zachwycona jej faceupem i ogólnym wrażeniem cho....dobrze wykonanej główki bo ciało oryginalne ma okropne.Ale i tak idzie do wymiany,więc.... Jej buzia ma piękny,delikatny,brzoskwiniowy odcień,kolor oczu pasuje perfekcyjnie i cała sprawia wrażenie bardzo delikatnej i kruchej.To cudowne,że każda z moich lalek jest absolutnie inna i mimo iż ktos mógłby powiedzieć że to tylko plastik,to każda z nich ma swoja osobowość.I myślę że tak jak mała Madison która coraz chętniej przerobiłabym na cudnego,małego łobuza płci męskiej tak Kimberly to delikatnż kobietka która idealnie odnalazłaby sie w latach dwudziestych ubiegłego stulecia.I tak też kojarzy mi się dzisiejsza kreacja;



Nic w sumie dziwnego,że Jamie ZWARIOWAŁ dokumentnie;


Kim opiera się,a jakże; bo przecież Mel!!


a ten nam sie już prawie oświadcza,


Mel grozi natychmiastową wyprowadzką i atmosfera w naszym niewielkim lokalu mieszkalnym staje się conajmniej ciężka.Ale cóż mnie sie dziwić,skoro ja sama rozpływam sie na widok tej dziewczyny...


Jestem śliczna,nieprawdaż?


Chciałam jedynie nadmienicć,że kupiłam Kim wiga.Jest w tym samym kolorze co ten (mniej więcej) tyle że włoski ma proste (a chciałam dla niej loki,wrrrr:}).Trzymacjie kciuki żeby sie nadał,bo to rozmiar dalowy.Ale wcisnęłam jakims sposobem blond dalowego wiga na jej glowke,więc jestem dobrej mysli.Jakby co-od przybytku głowa nie boli,nieprawdaż?;] Kupiłam tez kilka innych rzeczy,ale to może uda sie wydrzec poczcie jakos we czwartek....to pokażę:]
*********
Kreacja uszyła się sama (proszę nawet nie powątpiewać),przypomniałam sobie,że mam gdzieś zachomikowane...sztuczne płatki róż które są u nas w UK przynajmniej bardzo popularna dekoracją weselnych stołów.Kupiłam,zapomniałam i dzisiaj proszę-triumfują.Z rozpędu poczyniłam też przepieknik na włosy (wiecie że lubie seciki:) a torebka tez sama z siebie wyszło,że byc musi i okresliła sie w dwie chwile:]

Chcieliście zobaczyć jakie zatrzaski kupiłąm-proszę


Jeśli wiecie jakie zatrzaski pojawiają się np w sportowych koszulach oraz dziecięcych spioszkach (w kroku:P) to właśnie takie zatrzaski będę próbowała nabijać.Trzymajcie kciuki,bo nigdy tego nie robiłam wcześniej i trochę sie obawiam.Spekulowaliście co tez kupiłam na targowichu mojemu łobuziakowi; byliście blisko ale nikt nie trafił.Dostała....crossowy motocykl?


Mam już kilka pomysłów na sesyjkę plus na potrzebne jej do tego pojazdu ciuszki;] Mówię Wam,że powinnam ja chyba przerobić na chłopaka-byłaby ślicznym chłopczykiem:)
Oraz moje łupy materiałkowe;wychaczyłam faceta z masa cudnych ciuszków w idealnym stanie,przepiękne wzorki no i za bezcen...




Żłuję trochę,że nie wzięłam więcej ale juz naprawdę nie mam gdzie tego trzymać a nawet ja nie nadażam z przerabianiem tego:/
Na koniec obiecana opowieść dla Alexisdoll,czyli jak ja zakładam obitsu.Nie sądzę żeby ktos inny oprócz mnie zdecydowała sie na tyle dłubaniny (w sumie nie tak dużo,tak tylko wygląda:P) ale dla mnie to najlepszy sposob i sprawdza się w 200%. Potrzebna nam piłka typu brzeszczot,klej super glue,oraz odrobina odwagi bo cięcie blisko paluszków:]
Wszystkie tutki typu jak zmienić ciało na obitsu bazuja na lalkach starszego typu z innymi głowami i kiedy dostałam Mel powstał wielki problem i nim wpadłam na to,jak teraz to robię to siedziałam nad nią w rozpaczy  chyba ze dwa dni i kombinowałam."Moja" głowa wygląda tak


Otóż ja robie to tak;biorę tę najwiekszą "kopułkę" z tych dołaczonych do obitsu i piłką typu brzeszczot odpiłowuję od szerszego końca pasek szerokości mniej więcej takiej jak ten w oryginalnym ciałku.Kilka machnięć i ucięte,szybciutko idzie.Jeśli okaże sie że jest za grubo i nie wchodzi to kilka machnięć po papierze ściernym i wszystko pasuje idealnie.Poza tym postepuje tak samo jak we wszystkich tutorialach;odkręcam czubek jaki jest przykręcony do obitsu i odcinam połowę tym samym brzeszczotem,.Teraz następuje ten decydujący moment;otóż koniec tego uciętego bolca jaki tkwi w szyi smaruje super glue i zakładam na ten koniec ten ucięty wcześniej krążek,o tak


Na wierzch jeszcze kropelkę super glue dla lepszego efektu i odwieszam-tak,odwieszam -obitsu na jakis czas do góry nogami żeby mi się nie skleiło przypadkiem to co nie trzeba.Jeśli cos tam nie gra,to do skutku ścieram na papierze ściernym.Może brzmi skomplikowanie ale to proste jest i moim zdaniem efekt idealny,bo trzyma na beton i wygląda bardzo profesjonalnie


Ciekwa jestem,czy ktoś zdecyduje sie skorzystac z tego sposoby:] Zapewniam że sprawdza się idealnie.Ciekawi mnie poza tym,jak Ty Alexis mocowałaś "swoje" obitsu? Bardzo,bardzo jestem ciekawa bo ja kombinowałam jak juz pisałam chyba ze dwa dni i nic lepszego do głowy mi nie przyszło.
To na dziś chyba wystarczy:)
Zdecydowanie za dużo sie tutaj udzielam:]
Jesli nic nie stanie na przeszkodzie,to jutro zapraszam na wpis w którym będziecie mogli zadeklarować chęć przygarnięcia Dalowej sukienki.
Buziaki i dziekuję za to,że jesteście:]

Aaaaa,zapraszam do polubienia mojej strony na "fejsie" ,klikacz jest u góry po prawej stronie.Jeszcze nic tam nie mam,ale obiecuję uaktualniać na bieżąco:]

http://www.facebook.com/pages/Doll-Cafe/435138649830960

sobota, 5 maja 2012

Hmmmm,

Tak jak niektórzy z Was spekulowali długo moja Alice taka nietknięta nie pobyła:] Po pierwsze oryginalne ciało pullipowe jest dla mnie nie do przyjęcia.Głównie dlatego,że jest takie nienaturalne i lalkowate;obitsu to jest to:] Lalka staje sie bardziej że tak powiem prawdziwa:]
Zanim pokażę foty mojego małego urwisa,który jest aktualnie "hiphopowcem" zmiany Alice'owe oraz uwaga-dziewczyna dostała również imię.Przedstawiam Wam lekko przestraszoną zabiegami jakim będzie poddawana
Kimberly


Zmiana obitsu poszła gładko i sprawnie,potrzebowałam jedynie kupić gumkę "recepturkę" i to spowolniło prace o jeden dzień.Kimberly zakosiła ciuchy Mel,plus zagarneła też chwilowo nowe buciki jakie przyszły razem z obitsu żeby zaprezentować się Wam po tych zmianach 


Foto jest nieciekawe,bo podczas porannej wycieczki fotograficznej padły mi baterie w lustrzance.Przykleiłam wiga na powrót ale już widzę i wiem (doświadczenie życiowe:P),że z tymi lokami będzie jak z Melowymi-zmechacą się nim się obejrzę:/ Zatem dobra to okazja do wylicytowania czegos,prawda? A jeden wig nawet tu mam,w obserwowanych.....i to w UK więc bez czekania:] Zobaczymy.W każdym razie ten jaki ma opuściłam nieco niżej,jest zdecydowanie ładniej.Dodałam jej też mnóóóóstwo rzęs


 i ma teraz tak powłóczyste spojrzenie,że Jamie wyrywa mi sie tutaj z tego biurka,bo ona tam jest-na komodzie:] Ale nic z tego,zostaje ze mną bo uwielbiam sie na niego gapić,jest śliczny (jesli można tak powiedzieć o facecie,nawet jeśli jest lalką :D ).Uszyłam mu zresztą piękną bluzę,którą niechcący spartoliłam tylko w jednym miejscu



 czyli na dole gdzie zaczyna się zamek.Zaczęłam wszywac go nie z tej strony co trzeba i tak to wyszło.Ale poza tym bluza jest tak idealna,że udaję że tego nie widzę.Nwet ma dzielony suwak co znaczy,że rozpina sie całkiem jak ludzkie bluzy :]  A Jamie'mu cudnie w takich jasnych kolorkach! Mam materiałku może na maks dwie bluzy,ale wzorek,dzianinka i w ogóle całość jest rewelacyjna!Tak więc szyciowo nie próżnuję:] Kupiłam też w internetowym sklepie hobbystycznym całą masę zatrzasków zupełnie innych niż te dotychczasowe i moje ciuszki wejdą na kolejny poziom zaawansowania (mam nadzieję).Pokażę to wkrótce:]
Poza tym czekałam na całe mnóstwo innych przesyłek a od jakiegos czasu nic do nas nie przychodzi.W akcie desperacji posłałam Pluszowego na pocztę żeby sie czegos dowiedział,a ten wrócił z...naręczem poczty:/


Okazuje sie,że z nieznanych mi powodów na czas remontów kiedy wejście jest od tyłu budynku listonosz poczty nie nosi i trzeba sie fatygować samemu.Dlaczego to tak?A pojęcia nie mam,ale obstawiam parszywe lenistwo.No i teraz muszę naginać na pocztę (no,Plusz musi,ale jednak!) raz w tygodniu i odbierac przesyłki,listy itp.Tutaj między innymi wyczekiwane obitsu (okazuje się że już przyszło jakis czas temu i leżało na tej poczcie:/ ),wylicytowane spodnie dla Amy (cudne!!!!),drewienko na lalkowe mebelki,wspomniane zatrzaski i jeszcze dwa komplety mniejsze z Ebaya oraz coś jeszcze ale w obecnej chwili nie potrafie sobie przypomnieć co to było :D Czekam na kilka innych....:} 
A rano jak juz pisałam korzystając z tego że jest chwilowe słońce mimo że zimno


poszłam do wspomnianego partku cyknąć Madison kilka fotek.Dostała ode mnie  bluzę i hiphopowe spodenki z krokiem w kolanach:] No po prostu na zdjęciach nie potrafie pokazać tego,jak fantastycznie w tym wygląda!





Ostatnie foto cyknięte zostało juz niemal w bramie wjazdowej na ten teren,a że właściwie jest to kompleks boisk do piłki i w weekendy od rana graja na nich mecze to zaczęli się zjeżdżać panowie rozmaici.Możecie sobie wyobrazic minę faceta,który wjeżdżał ta bramą i ujrzał kobitę z aparatem i lalką na płocie?! No kurcze że też tego zobaczyc nie możecie:] Niestety zapomniałam na śmierć o Jamie'm, mimo że ostatecznie nie ma czego żałować,bo przecież bateria mi i tak padła:] Ciężko się trzaska foty w pełnym słońcu,baaardzo łatwo przepalić i każdy dobrze wie,ale musiałam sie spieszyć,poza tym jak wracałam to słoneczko zaczęło sie już chować:/
Miałam zacząć pisać dla Was kursik sukienkowy ale że padły baterie to muszę zaczekać.Na szczęście jutro mam wolne (Bank Holiday) więc może się uda.Rano mam zamiar wybrać się na targowicho,może coś fajnego wyhaczę? :] Mam też w planie sukienke dla Kimberly i powiem tylko,że będzie to sukienka czysto artystyczna i juz mam wizję z czego i jak ogólnie ma wyglądać.Hailey natomiast obiecałam sukienke również,ale też i to,że będzie mi modelka podczas kursu szycia  dla Was więc mam ja z głowy :D
Spoglądam na sliczną buzię Kim i powiem Wam,że bez względu na to w co jest ubrana ma tak piękną buzie,że nie moge sie na nią przestac gapić:]Chyba zostawie ja w tym kolorze,tzn bez względu na wszystko wig pozostanie w kolorze łososiowym:] I koniecznie faaale:]  Powiedziałabym,że wszystkie moje lalkie są nieziemsko śliczne,ale chyba niczym bym Was nie zaskoczyła,prawda? Pewnie każdy z Wam napisałby dokładnie to samo na temat swoich,zresztą całkiem słusznie:]
Ściskam kochani.Ja zaraz spadam spać,na noc do pracy.
Dziękuję Państwu za uwagę:]


p.s.zwróćcie uwage na obowiązkowego gołębia na latarni:)
p.s.2 zauważyłam iż nadużywam sformułowania "poza tym"
czy to sie da jeszcze leczyć? :]

środa, 2 maja 2012

Dziewczyny lubią błyskotki

I to bardzo.Jeśli dodatkowo błyskotki idą w parze ze śliczną sukienką (ach,ta moja wrodzona skromność:) to dziewczyny sa zachwycone.
Dziś będzie jedna tylko dziewczyna,a mianowicie próbująca wkupić się na nowo w moje łaski Mel;ale to nie koniec wrażeń na dziś - moja Alice Du Jardin około 7:00 AM została załadowana na auto,co znaczy że dzisiaj będzie juz u mnie!!!No cóż,nie jestem w stanie opowiedzieć nawet jak szczęśliwa jestem,bo jednak Wasze kciuki maja niespotykaną moc i vatu mi sie dowalili.Yay!!!!!!!!!!!!Teraz więc siedzę,czekam i strzygę uszkami nasłuchując kuriera.Powinien byc niebawem,ja nawet zrezygnowałam dziś z ruszania sie z domu w nadziei na jakieś wieści o ślicznej Alice.
Ale do rzeczy,bo miało być o Mel:]
Mel pokazuje sukieneczkę oraz "przepięknik" na włosy do kompletu.Pozuje częściowo na próbnym modelu kanapy,niewykończonej zresztą (niepomalowanej,bez siedziska).Ale juz widzę,że ładnie to będzie wyglądało jak już zrobie to tak,jak być powinno.
Proszę państwa-Wasza ulubienica;






Nie napiszę,że sukienka prosta i szybka bo znów mnie zakrzyczycie,ale naprawdę jedyna rzecz która zajęła mi trochę czasu to naszywanie tych koralików.Za to ja bardzo to lubię,więc nie narzekam i zawsze mogę sobie jakis film przy tym na kompie obejrzeć (normlanie nie mam na to po prostu czasu).Tak mi sie fajnie cykało zdjątka że proszę-cała moja gromadka razem


Teraz zrobiłabym to zdjęcie inaczej ale już nie chce mi się kombinować od początku z ustawianiem wszystkiego (jeszcze mam szkołęęęęę dzisiaj,blee:)
Kiedy Dal'e poszły się bawić lalkami zrobiło się trochę bardziej nastrojowo


Czekam,czekam,czekam.Spodziewajcie się filmiku uwieczniającego to cudowne wydarzenie jakim będzie otwieranie pudła z Alice.Wpis ten pewnie ujrzy świat nie wcześniej niż w nocy albo jutro:]
Zmykam.Muszę zacząć robić kartkę na Dzień Matki ,żeby móc ją odpowiednio wcześniej wyekspediować z świat.
Dziękuję za uwagę:]
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
01 09 10