Prawdę mówiąć nie wyszło mi to jak chciałam ale po pierwsze primo nie mam żadnego materiału podobnego do tego z czego wykonano bluzkę ze zdjęcia;
plus nie mam lalki z biustem mniejszym niż u mojej Pullip a bez mierzenia u mnie nie da rady,jeszcze do takiej wprawy nie doszłam :)
Oto co mi wyszło;
Tuniczka ma trzy zatrzaski z tyłu i jest na gumce więc napewno będzie pasowła na każdy biust spodenki zapinane są z tyłu również na zatrzask.Do kompletu jak to u mnie tradycyjnie dorzucam leg warmersy ze zdjęcia numer jeden i myslę że dorzucę coś jeszcze jako niespodziankę z okazji mojej pierwszej pracy na zlecenie :)
Dziękuje za uwagę,
Będę jak wrócę a jak...wrócę to będę :)
P.S. Jedna z lokatorek cud malina juz ze mna mieszka,druga jest w drodze jak mówiłam wcześniej :) Ach :) Więcej w kolejnym poście :D
Bluzeczka jest cudna. I te spodenki.... miodzio. Wszystko tak dopracowane. Podziwiam bo ja z szyciem na maszynie takich maleńkich rzeczy to mam troszkę problem (chyba z braku cierpliwości :) :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Prześliczne te ubranka, gratulację wyszło fantastycznie :)
OdpowiedzUsuńSuper ubranka!
OdpowiedzUsuńTa bluzeczka bardzo by mi pasowała jako sukieneczka dla mojej Pukifee, jest bardzo śliczna
OdpowiedzUsuńa mi się podobają spodenki, cudne. jak Ty robisz te podwójne przeszycia, że są takie równe? i ciekawa jestem jak są zapinane z tyłu :)
OdpowiedzUsuńwydawało mi się, że już komentowałam, ale chyba wcięło pierwszy wpis :(
Ładny secik, fajnie wyszło :D
OdpowiedzUsuńTunika jest prześliczna i razem ze spodenkami prezentuje się fantastycznie. :)
OdpowiedzUsuńAle mnie i tak najbardziej urzekły getry-w-paski. Są świetne! :D