Pages

czwartek, 7 czerwca 2012

Mel

Mam nadzieję,że uda mi się dzisiaj coś napisać;panowie budowlańcy nie pozwolili mi się dziś wyspać ( a na noc do pracy:/) plus co minutę rozłącza nam się internet.Oni chyba nigdy sie stąd nie wyniosa,tak jak całą cieplejszą część roku przeżyję z oknami zastawionymi rusztowaniami-mam ich juz tak dość,że nawet nie pytajcie.No ale:] Dzisiaj odkurzona nieco Mel.Dawno jej nie było,dawno nic jej szyłam.Wciąż przymierzam sie do wymiany czipów,ale póki co kompletuję wyprawke dla nowej mieszkanki (to już jakaś podpowiedz:P);zdradze tylko,że to słodka dziewczynka i będzie trzecią z kolei.Ponieważ mam dwa Pullipy i dwa Dale to wciąż nie wiadomo kto to będzie:] Przy okazji szycia powstała spódniczka dla zapomnianej sierotki,a jak spódniczka to i koszulka do kompletu :]




Koszulka w 100% szyta ręcznie:]
Po koronkach i falbankach czuje sie dziwnie zakładając jej trampki:] Ale chyba trochę mi tego brakowało:] Foty niewyszukane,ale panowie kręcą sie za oknem więc na biegu pstryknęłam i dałam dyla z jedynego,widniejszego miejsca w domu.Chyba sie w końcu odważę i podetne jej te grzywkę,pytanie tylko czym?Zwykłymi nożyczkami,czy używacie czegoś jeszcze co lepiej sie sprawdza?

Moja panienka wciąż niewysłana:/ Dostałam wczoraj wieczorem wiadomośc od dziewczyny  która ja sprzedała,że przetrzymała ją z powodu Bank Holiday'owego weekendu jak zreszta myślałam (i jest to oczywiste),nie było jej w domu co niczego zreszta nie zmienia,bo i tak wszystkie urzędy były zamkniete,teraz jednak natychmiast ja wysyła.Gdyby tak bardzo chciała to wysłałaby ja juz wczoraj,no chyba że nie odznaczyła że wysłała.Swoją droga trzeba mieć pecha jak ja;kupiłam ja tutaj na miejscu,więc w 3 góra 4 dni powinnam mieć ja u siebie a wyjdzie na to,że potrwa to tyle co wysyłka z każdego innego miejsca....:/
Niemniej jednak warto czekać,interes też zrobiłam dobry więc może nie ma sie co tak bardzo czepiać,co nie zmienia faktu,że przecież ja czekam i więdnę!!!:] 

22 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za jak najszybsze przybycie panienki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nowa panienka fajnie ciekawe kto to :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Słoneczna kreacja :) zazdroszczę Ci,że szyjesz tak idealnie ręcznie:) ja szyjąc ręcznie 1000 razy pokłuję się w palce a i tak rezultat jest krzywy hehe

    OdpowiedzUsuń
  4. ` Jejku jak mi tutaj Mel brakowało :D

    OdpowiedzUsuń
  5. O Mel....jaka ona sliczna!!! Cudne ciuszki :-)
    Ale jestem ciekawa, kto do Ciebie zmierza. Obstawiam Dala :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię te Twoje zakręcone posty :D Komplet świetny, zresztą jak zawsze ;) Jeśli wolno zgadywać, to obstawiam, że przyjdzie do Ciebie kolejna Dal panienka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że Mel została "odkurzona" chociaż troszeczkę. Brakowało mi jej tutaj. ;D Jestem tak strasznie ciekawa kim jest nowa mieszkanka.. ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Meell jest w tym stroju przeslodka *w*

    OdpowiedzUsuń
  9. A więc nowa lokatorka.Super:)
    A czekanie wręcz zabija. Życzę wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny strój :3 Z niecierpliwością czekamy na nową. Także obstawiam dala :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten strój jest prze śliczny
    zapraszam:
    http://swiat-pulipe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Kreacja jak na Ciebie bardzo skromna... ;)
    Wygląda bosko!! Tak się zdążyłam przyzwyczaić do tych wszystkich koronek, koralików, że jestem zaskoczona ich brakiem... Mel wygląda ślicznie, mała nastolatka :D
    Powodzenia we fryzjerstwie!
    Mi się wydaje że chyba nożyczki to najlepszy i najprostszy sposób :D

    Ciekawość mnie zżera, któż to do Ciebie zawita, bo że będzie urocza to nie ma dyskusji :D

    OdpowiedzUsuń
  13. A zrobisz kiedyś post jak zrobić koszulkę?? :>

    OdpowiedzUsuń
  14. świetna bluzaczka.. ja bym nie miała cierpliwości do uszycia tekiego cudeńka *.* zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To Pullip a sfochana jak Dal :D Pewnie za to, że o niej zapomniałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam Twoje ubranka <3
    Nie mogę się doczekać aż Twoja panna przyjdzie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Hello from Spain: T-shirt and skirt are wonderful. Congratulations on this great work. The construction noise is always unbearable .. keep in touch.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna koszuleczka, pasuje do trampek. (Ja wszytko szyję recznie).
    Trzecie zdjecie podoba mi się najbardziej;D

    OdpowiedzUsuń
  19. "Słodka dziewczynka" na chwilę obecną kojarzy mi się tylko ze Sfoglią. :)
    Ja Vanni grzywkę obcięłam normalnie, nożyczkami. Materiał na łeb, coby nie zasypać jej włosami, i ciachamy! :D I nawet równo wyszło. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Naprawdę szyłaś tą koszulkę ręcznie?:o Jestem w szoku:) Świetnie Ci wyszła, zresztą cały komplecik jest śliczny i taki słoneczny i radosny. Wiem co to znaczy mieć budowlańców, u mnie malują tylko blok, ale już prawie miesiąc mam rusztowania za oknami co psuje mi całą wiosnę za oknem:/

    OdpowiedzUsuń