Ponieważ mam wrodzone ADHD (jak o mnie mawiają od dziecka:) to nie zwalniam nawet na chwilę :] Bo czasu szkoda kochani,życia szkoda:]
Dlatego tak na szybko pokazuję wspominaną koszulę Jamiego
Nieskromnie powiem,że mi się udała i mam w planach jeszcze kilka (posiadam odpowiednie materiałki koszulowe:).Wczorajsze wrażenia "oblałam" przed snem tym tutaj zacnym napitkiem,
i proszę nie zwracać uwagi na moje pazury z resztkami lakieru:P
W chwili obecnej jestem na etapie tworzenia tego,
a efekty juz niebawem (mam nadzieję).Ktoś wspominała ostatnio (Imago?) że w "peelu" dopiero pojawiają sie podobno pąki na drzewach.Prawda to? Bo u mnie jest już tak...
Widok z mojego kuchennego okna niestety ograniczony przez rusztowania i siatki zabezpieczające:/
Ja zmykanm podłubać (jak zawsze:P) bo dzisiaj już do pracy na noc,buuuuuuuu.Aktualnie czekam jak zbawienia końca roku w college'u.
Dziękuję za uwage i odwiedziny:]
U mnie drzewa zakwitły już prawie miesiąc temu :) Widoku z okna nie zazdroszczę, a koszula Jamiego miód malina :)))
OdpowiedzUsuńna widok koszuli oniemiałam, boska jak wszystko co wychodzi spod Twej igły ;)
OdpowiedzUsuńTe drewienka, to stawiam że to będzie jakiś fotel albo kanapa??
A co do wiosny, tu u mnie dopiero pączki nieśmiało wychodzą na światło dzienne, ale jeszcze tak może z tydzień i będzie kolorowo... :D
Od listków w Peelu to byłam ja :D Tu powoli wszystko rusza dopiero, Ty już tam pięknie masz!
OdpowiedzUsuńKoszula świetna! Zawsze przy szyciu koszul marzyłam, by efekt był taki, jak ta Twoja, jednak nigdy się nie udało, cóż ;) Jamie przystojny, jak zwykle <3
No fantastyczna :) Z chusteczki do nosa? Przeżytek, ale w niektórych sklepach jeszcze do kupienia :)
OdpowiedzUsuńPiękna koszula... A u nas pojawiają się dopiero pierwsze listki ;-)
OdpowiedzUsuńJaaka śliczna koszula! 8D
OdpowiedzUsuńTylko pozazdrościć talentu. :3
Jamie się świetnie prezentuje w nowej koszulce, sam koszulka i Jamie zresztą też.
OdpowiedzUsuńWidoku z okna, poza rusztowaniem, zazdroszczę. Ładnie, kolorowo, u mnie dopiero od jakiegoś tygodnia trawa się zieleni a drzewa jeszcze gdzieniegdzie łyse straszą, gdzie indziej już trochę się zielenią.
Koszula mu leży jak ulał :3 śliczna :D
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem co będzie z tych drewienek. :P
O_O koszula jest wspaniała, aż mi oczy się szerzej otworzyły z niedowierzania, a widok za oknem masz wspaniały i a taki wiosenny pełną parą :) Zazdroszczę
OdpowiedzUsuńPS. U mnie część 2 Historii Angel ;)
jaka dopracowana ta koszula;)
OdpowiedzUsuńA z tych sklejek to pewnie jakieś mebelki powstaną?;)
Wspaniała koszula!!i jak leży! :)
OdpowiedzUsuńU nas też już kwitną śliwki,magnolie :) i zaraz bez będzie kwitł,już kwiatki mają pączki :)
MIłej nocki,Basiu!
Koszula super! Jamie zadowolony widzę - zrezygnował z focha? :D
OdpowiedzUsuńŁadnie tam masz :) od listków to fakt Mono była :)
Ciekawa jestem co tam budujesz - jakieś łoże czy kanapę? :)
Pozdrawiam! :)
Ja na twoją Alice też czekam prawie jak na swoją - i nawet czas podobny bo obie zamawiane chyba w lutym :D
Pięknie wyszła Ci koszula :) Idealnie leży na zadowolonym Jamie ;p Już jestem ciekawe co wykombinujesz ;D Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWspaniale wyszła :). Czekam na wyniki, bo ciekawie się zapowiada :P
OdpowiedzUsuńAle z Jamiego przystojniak! Koszula świetnie leży :)
OdpowiedzUsuńW sumie u nas dziwnie pod względem pogody. Trawy prawie nie ma. W ogródku nie wyszły mi jeszcze żadne wiosenne kwiaty... Za to malina i aronia puściły pięknie liście :) Powoli zieleni się też bez. I drgnęła brzoskiwnka :)))
Hello from Spain: and we see that it's spring. By the way, I see you drink beer of Spain. Glad you like it. You did a great job with the shirt. Keep in touch.
OdpowiedzUsuńKoszula wypasiona :) i leży idealnie .Masz rękę do szycia :)
OdpowiedzUsuń