Bo od misia ta historia sie zaczyna,na misiu sie opiera i na nim konczy:)
Przerazliwie pozna nocna lazilam po ebayu i tam mi w oczy wlazl.Ja kocham misie,Mel kocha misie wiec sru i mis byl nasz:) Po przejrzeniu reszty oferowanych przez sprzedawce produktow okazalo sie,ze ma baardzo fajne ceny wiec....z jednego misia zrobilo sie 6 rzeczy w ebayowym koszyku,jakby policzyc buty dla Jamie'go ktore byly w dwupaku to nawet siedem:)
Skarpetek jej musze tylko dokupic,bo lata mi ciagle w jednych.
komplecik dwoch spineczek w groszki kupiony na jednej z wyprzedazy w H&M (tradycyjna bajka o coreczce:).
Jak widac na zalaczonych obrazkach mis stal sie z miejsca najukochansza przytulanka!
piekne,czerwone buciki
Oczywiscie spanie teraz odbywa sie wylacznie w towarzystwie misia,
Tradycyjnie zdjec cala masa,ale przeciez lubicie wiec.....
Sliczna panna z tej Mel:]
Dziekuje za wszystkie komentarze pod poprzednim wpisem,usciski za to dla kazdej z Was:)
Because I have more and more foreign readers decided to add google translator website so now you can read the blog in any language. Certainly translation will not be perfect but definitely easier to read than in polish.You can find it at the top of the sidebar
Mel jest przecudna .! a ja płaczę, bo mój chomiczek ma nowotwór... :'((
OdpowiedzUsuńOoo, no nie dziwię się:) Miś jest boski!!! A zetsaw ciuszków...cudeńka...Te czerwone buciki...ech...
OdpowiedzUsuńMel wygląda nieziemsko! a miałby Pani link do tego sprzedawcy? :)
OdpowiedzUsuń<3
OdpowiedzUsuńświetne,a u jakiego sprzedawcy ?:)
OdpowiedzUsuńJestem pod ogromnym wrażeniem !!!
OdpowiedzUsuńOstatnie zdjęcia wyszły bajkowo, zupełnie inna kraina:) No i miś jest śliczniutki, nie dziwię się, że nie tylko na nim poprzestałaś:p
OdpowiedzUsuńWow!Ślicznie!:D
OdpowiedzUsuń--------------------------------------------------
kawiarenka-nike.blogspot.com
Miś słodki :) Mel w nowych ciuszkach też :)
OdpowiedzUsuńTo Mel już Św. Mikołaj nawiedził ??? ;D
OdpowiedzUsuńA ... mam pytanie: jak się dodaje translator na bloga? Znaczy jaki gadżet się wybiera ?
Śliczna Mel - jak zawsze!Fajne zakupy,zaszalałaś nieco :)
OdpowiedzUsuńFajny miś, nic dziwnego, że Mel się z nim nie rozstaje;)
OdpowiedzUsuńte ostatnie zdjecia w łozu z baldachimem sa przeliczne ! Mel wyglada jak ksiezniczka :)) No i shopping Ci sie bardzo udal !:*
OdpowiedzUsuńNie wiem jak ty to robisz, ale na każdym zdjęciu są idealne kolory, idealne światło i wszystko superwyraźne. Uwielbiam zdjęcia w Twoim wykonaniu.
OdpowiedzUsuńzajrzysz na mojego chomiczego bloga? http://hamsters-is-my-live.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńhttp://maly-wielki-swiat-risy.blogspot.com/ - mój lalczany blog ;3
OdpowiedzUsuńsłodko wygląda z tym misiem :) ;***
OdpowiedzUsuńhttp://maly-wielki-swiat-risy.blogspot.com/ - zapraszam, jest nowy post o monsterkach ;3
OdpowiedzUsuńLeginsy i misiek są słodkie.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń