Albo jakoś tak przed dziesiątą rano:D
W czasie deszczu dzieci sie nudzą.a tutaj leje jak z cebra juz któryś dzień;towarzystwo juz przywykło ale mała Summer niekoniecznie...
I tyle ją widziałam:]
Święty spokój kupiłam za całe 4 funty jako że lale są akurat w promocji,więc nie namyślałam się dłużej niż potrzeba by siegnąć reką na sklepową półkę (tym bardziej że w pozostałe maluchy mają już swoje własne).
Dla przypomnienia; Lala Madison
Lala Hailey
I dzisiejsza laleczka Summer
Przy okazji zaprezentowały sie ostatnie buciki jakie przyleciały razem z obitsu oraz bluza z kapturkiem uszyta już dobre 4 miesiące temu i jakoś nikomu nie pasowała kolorami :] Za to ta uszyta dla Summer która chciałam pokazac dalej leży i czeka...
Idę:] Jak wrócę to będę:]
Milego weekendu:]
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńGdyby Summer została przy oryginalnym wigu, to mogłaby się zamienić laleczkami z Hailey ;)
OdpowiedzUsuńTwoje lalki mają więcej butów niż ja ;D
Pierwsza myśl - ale masz porządek na pulpicie! U mnie kompletny chaos, regularnie nie mogę znaleźć natychmiast-niezbędnej-ikonki.
OdpowiedzUsuńFajnie mają te Twoje dziewczynki - każda ma swoją lalkę, wow! Moje nie mają żadnej. Fakt, mają stado misiów, królików, kotów... nawet dinozaura swojego. O lalkach prawie zapomniałam... Fakt, kupiłam im Petite Blythe do zabawy, ale ta zaczęła żyć własnym życie i domagać się własnych sukienek ;)
Świetne są te małe laleczki i idealnie pasują do Twoich dziewczyn :) Jejku ile one mają bucików - cudo :)
OdpowiedzUsuńSweetaśne! Piękna historyjka, jakbym widziała moją małą Basię :D tylko ten mój zołzun nie da się tak łatwo przekupić!
OdpowiedzUsuńPodoba mi się organizer na te buciki - ja mam takie marudzenie na żywo przez żywego lalka ;)
OdpowiedzUsuńO, ja tez swojej Jenny kupiłam laleczkę,co by dziewczę nie marudził, że nie ma własnej maskotki.I pewne jest,ze na jednej Lalaloops nie poprzestanę.
OdpowiedzUsuńłiiiiiiiiiiiii!każda ma superową lalę!
OdpowiedzUsuńCudne!!!
OdpowiedzUsuńSą takie podobne!;D
świetne. A ile bucików.
OdpowiedzUsuńDziewczynki mają piękne lale.
Świetne !!!
OdpowiedzUsuńA ile bucików !
Ja aż tylu nie mam ;)
Pasują te Laloopsy Twoim słodziakom. Bardzo mi się podobają srebrno-różowe butki Hailey.
OdpowiedzUsuńUwielbiam brązowe oczy Madison :-)
Na ta Twoją Summer to się napatrzeć nie mogę ;) Też bym taką chciała... Muszę kiedyś nad tym pomyśleć i coś poczytać o tych lalkach ;)
OdpowiedzUsuńŚwietna historyjka.
OdpowiedzUsuńWow! Ale twoje lale mają butów :D
Hehehe xD Dobre, dobre :D
OdpowiedzUsuńFajne mają lale dziewczynki, i butów ileeee....
Ciuchy cudo! :)
Udanego weekendowania :)
` Genialna historia :D
OdpowiedzUsuńTwoje lalki mają aż tyle butów? Szacun :D Nawet ja tyle nie mam :D Twoje dzieczyny to mają z Tobą życie jak w Madrycie normalnie :D
gdzie kupiłaś to małe cudo?
OdpowiedzUsuńkurcze coraz bardziej się przekonuję do tych lalaloopsów ;3 widzę, że coraz więcej lalek je ma :D może i ja swoim takiego potworka sprawię?
OdpowiedzUsuńśliczna bluza :)
Awwww!!
OdpowiedzUsuńJaka ona słodziutka!!
No po prostu siedzę i się ślinię do monitora!!
Moje panienki zazdroszczą szczerze Twoim panienkom laleczek :D
Ale masz butów !!! I jak pięknie poukładane...szok !
OdpowiedzUsuńA co do lalaloopsy - to są boskie ^______^ Moją ulubienicą jest taka piżamkowa,jak ma Hailey,tylko w innym kolorze włosów i z jaśniejszą buźką.Szczęściary z Twoich panienek.Czego to one nie mają ;))))
Jak ty wytrzymujesz z tymi słodziakami? Ja bym chyba zwariowała z radości przy jednej a co dopiero przy 3???
OdpowiedzUsuńAle małe cudeńka ;-) Super pasują do Twoich laleczek. Chyba będę musiała na taką zapolować ;-)
OdpowiedzUsuńŚliczna bluzencja ;-)
Super się u Ciebie dzieje! Moja ella zerknela na ekran i od razu chciała żeby jej opowiedzieć o 'lalach' nie mówię już, ze oczywiście każda chciałby mieć!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam xxx
troszke spokoju zyskasz dopuki jej się lala nie znudzi :) chyba że się zakocha w lalkowaniu
OdpowiedzUsuńSprzedasz jakieś butki tenisówki?
OdpowiedzUsuńHello from Spain: Lalaloopsy is a very cute doll. I really like your collection. A very original photos. Keep in touch
OdpowiedzUsuńLalaloopsy są boskie a w polsce strasznie drogie :<
OdpowiedzUsuńA butów to one mają mnustwo :D
Ale słodkie te maleństwa.pozdrawiam
OdpowiedzUsuńA dziewczynki nie chcą się bawić z Summer? Ale opłaciło się - jest lalka, jest fun. :)
OdpowiedzUsuńMuszę też nam sprawić takie pudełko na buty, bo mamy niezły rozgardiasz :)
Świetna historyjka :) i czadowo jest ubrana :)
OdpowiedzUsuńHello from Spain: congratulations on your purchases. I have also the same clothes that you bought the dolls LIV. Keep in touch
OdpowiedzUsuńIlość butów powala...a laleczka Summer jest bosciaska!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń